Aby rozpocząć rozważania na temat zacierania granic między filmem dokumentalnym a fabularnym warto rozstrzygnąć najpierw czym tak naprawdę jest film dokumentalny. Jak powiedział podczas jednego z wykładów Mirosław Przylipiak: „Film dokumentalny jest nim wtedy, kiedy autor twierdzi, że tak jest”. Tę wypowiedź należy traktować z dystansem jednak status dokumentu budził liczne kontrowersje już od momentu kiedy po raz pierwszy użył tego stwierdzenia R. Grierson w stosunku do filmu autorstwa R. Flaherty’ego pt: „ Moana” [1] Przedstawił on wówczas film dokumentalny jako twórczą interpretację filmowanej rzeczywistości .Moana” i „Nanook”, które w historii kina odnotowywane są jako pierwsze dokumenty, pełnymi garściami czerpały z metod fabularnych, budując napięcie, do głównych ról dobierając naturszczyków i odtwarzając dawno minione zwyczaje ( ukazywane jako wciąż praktykowane), a więc granice zacierały się już u podstaw.

Maya Deren ( urodzona w Kijowie jako Eleonora Derenkowska) to jedna z najbardziej interesujących i inspirujących kobiet w światowej kinematografii. Kobieta wielu talentów. Dla niektórych pozostanie jednym z najważniejszych teoretyków kina dla innych sztandarową feministką, a dla kolejnych badaczką wudu. Swoimi zainteresowaniami mogłaby obdarzyć nie jedną istotę. Jak pisała o niej Anais Nin była: „ukraińską cyganką w aureoli dziko kręcących się włosów”.

W opisie dystrybutora możemy przeczytać, iż najnowszy film Kingi Dębskiej opowiada o dwóch siostrach, które w obliczu choroby rodziców będą naprawiać swoje relacje. Pierwsza myśl – to już przecież było! Rynek filmowy przesycony jest dramatami o ciężkiej chorobie, która skutkuje wielkim rodzinnym pojednaniem. Już same zwiastuny mają na celu wycisnąć z widza ostatnią łzę. Lecz, ku memu zdziwieniu, Moje córki krowy znacznie różnią się od innych filmów o podobnej tematyce.

Niedawnym gościem w Gdyńskim Centrum Filmowym była legenda polskiej komedii- Stanisław Tym. Wygłosił on wykład mistrzowski dla gdańskich studentów Filmoznawstwa oraz adeptów Gdyńskiej Szkoły Filmowej.

Paulina Radke dowiedziała się jaki był pierwowzór Oscarowego przemówienia Andrzeja Wajdy i dlaczego polskie komedie przestają być śmieszne. Zapraszamy do przeczytania szczerej rozmowy z ikona polskiej komedii.

Excentrycy, czyli po słonecznej stronie ulicyto właśnie ten film zdobył nagrodę Srebrnego Lwa na tegorocznym Festiwalu Filmowym w Gdyni. Choć na jego premierę musimy czekać do stycznia, to w ubiegłym tygodniu mogliśmy go zobaczyć w Gdyńskim Centrum Filmowym. Podczas projekcji gośćmi byli reżyser Janusz Majewski oraz aktor Wiktor Zborowski. Z dwójką ekscentrycznych mężczyzn rozmawiała Paulina Radke.

Inline
Inline