Francis Lawrence urodził się w Austrii, w amerykańskiej rodzinie. Nie zabawił jednak długo w ojczyźnie Schwarzeneggera. Już po trzech latach z rodzicami przybył do Los Angeles, gdzie miała zacząć się jego kariera. Zaczynał jako asystent na planie filmu Więcej czadu w reżyserii Allana Moyle’a. Jednak nie zatrzymał się przy filmach na długo.

Czy będąc ograniczonym można stworzyć arcydzieło? Artysta posiadający absolutną wolność w procesie twórczym może stracić poczucie kreatywności. Czasami stawianie sobie barier pomaga w nieszablonowym myśleniu. Ich lekkie naginanie prowokuje do znajdowania nowych rozwiązań lub wybierania tych najprostszych. Właśnie na tym opiera się struktura ruchu przedstawionego przez duńskich reżyserów.

Babadook w reżyserii Jennifer Kent opowiada historię Amelii (Essie Davis), która zmaga się z niesfornym synem, Samuelem (Noah Wiseman). Chłopak twierdzi, że w ich domu mieszkają potwory. Z początku sceptyczna Amelia zmienia swoje podejście do słów syna, gdy w mieszkaniu pojawia się tajemnicza czerwona księga, zawierająca obrazki z tytułowym Babadookiem i niepokojące komentarze. Na pierwszy rzut oka ten australijski horror wydaje się odwoływać do najbardziej popularnych toposów filmów grozy. Mamy w nim obdarzone „widzeniem” dziecko, nocne potwory i samotny dom na skraju drogi. Jednak wraz z rozwojem akcji jesteśmy coraz bardziej pewni, że Babadook jest filmem innym – metaforycznym i z ambicją na awansowanie gatunku do miana sztuki.

Większość osób, gdy słyszy nazwisko Jamesa Franco, kojarzy je z komediowymi rolami lub Harrym Osbornem z filmowej trylogii Spider-Mana. Aktor jednak niejednokrotnie udowodnił, że potrafi wziąć na barki dużo cięższe role, a nawet jest w stanie udźwignąć cały film, jak to było w przypadku 127 godzin, co zresztą zakończyło się nominacją do Oscara za pierwszoplanową postać. Świadczy to o tym, że James Franco jest aktorem bardzo wszechstronnym, ale niestety często niedocenianym.

Subtelna, a zarazem silna. Obdarzona nieprzeciętną urodą oraz wybitnym talentem aktorskim. Kiedyś z Wysp Brytyjskich mogła jedynie pomyśleć o udziale w hollywoodzkiej produkcji, teraz ma to na wyciągnięcie ręki – mowa tu o angielskiej aktorce Carey Mulligan. Choć ma dopiero trzydzieści lat, współpracowała z takimi legendami kina jak Donald Sutherland, Susan Sarandon, Emma Thompson, Meryl Streep, Helena Bonham Carter czy Charlotte Rampling. Jej wielka przygoda z przemysłem filmowym rozpoczęła się od małej roli w adaptacji powieści Duma i uprzedzenie, gdzie partnerowała Keirze Knightley. Przełomem w karierze Brytyjki stała się kreacja w Była sobie dziewczyna Lone’a Scherfiga, za którą została nominowana do wielu prestiżowych nagród filmowych (BAFTY, Złotego Globu, Oscara). Od tamtej pory kunszt aktorski Mulligan rozwija się coraz lepiej. Efekty jej ciężkiej pracy będziemy mogli zobaczyć w dramacie kostiumowym Sarah Gavron Sufrażystka (polska premiera 6 listopada), gdzie zagrała pierwszoplanową rolę bojowniczki o prawa kobiet, Maud Watts. Wraz z polską premierą nowej produkcji z udziałem Carey Mulligan pojawiła się dobra okazja, by przypomnieć widzom jej najciekawsze wcielenia.

Decyzja o odrzuceniu oferty nakręcenia kolejnego filmu o Bondzie była bardzo trudna. Reżyserowanie Skyfall było jednym z najlepszych doświadczeń w moim życiu zawodowym […]” – Sam Mendes, 2013

Złote otwarcie w towarzystwie czerwonych płatków

W 1999 roku Sam Mendes po raz pierwszy zagościł na srebrnym ekranie i chyba nikt nie spodziewał się takiego debiutu. American Beauty nagrodzony został pięcioma Oscarami, w tym za najlepszy film i reżyserię. Brytyjczyk, który filmowe doświadczenie zdobywał pracując przy produkcjach telewizyjnych, rozpoczął swoją karierę od mocnego uderzenia.

James Bond posiada pewne stałe cechy, bez których nie byłby sobą: jest szalenie inteligentny, elegancki i nie boi się podejmować ryzyka (oczywiście w obronie interesów Jej Królewskiej Mości). Poza tym jest postacią dynamiczną, która na przestrzeni dekad często się zmieniała. Oglądamy go na ekranie od ponad 50 lat, a aktorzy wcielający się w tą postać przedstawiają nam coraz to aktualniejszego agenta 007.

Inline
Inline