Narkotyczny świat okiem reżyserów

Narkotyki są nielegalne, uzależniają i wyniszczają organizm. To wie każdy. Czemu więc ten niebezpieczny temat tak często poruszany jest zarówno na srebrnym, jak i kinowym ekranie?

Zakazany owoc smakuje najlepiej. Wiedzą o tym twórcy filmów, którzy często umieszczają narkotyki na ekranach. Co fascynuje ich w tych używkach? Różnorodność. Uzależnienie alkoholowe prawie zawsze zostanie ukazane w identyczny sposób. Bohater powoli popada w nałóg, by w końcu się w nim zatracić. Inaczej wygląda sprawa z narkotykami. Jest ich tak wiele, a działanie na organizm tak różne, że można stworzyć o tym niezliczoną ilość historii. Sposób pozyskania używki jest również ciekawy do przedstawienia. Chcąc otrzymać alkohol, po prostu udamy się do sklepu i go kupimy, co innego z kokainą czy amfetaminą. Poza tym w wielu miejscach na świecie temat narkotyków pozostaje tabu, co zwiększa jego filmowy potencjał.

Destrukcyjna moc narkotyków

Odmian narkotyków jest wiele, jednak chyba najbardziej wyniszczającym jest heroina. Darren Aronofsky w swoim filmie Requiem for a Dream pokazuje nam na początku piękny obrazek: bohaterowie biorą narkotyki, bo mogą, bo lubią. Przecież zawsze mogą przestać. Czują się błogo, są zrelaksowani. Brzmi to niemal jak promocja używek. Reżyser jednak w okrutny sposób pokazuje nam, że wcale nie tak łatwo jest z tym skończyć. Bohaterowie uzależniają się, staczają i tracą kontrolę nad swym życiem. Poniekąd twórca bawi się trochę w psychologa. Chce nam powiedzieć, że może i na początku wydaje się to fajne i myślimy, że możemy skończyć z tym, kiedy chcemy, ale ostatecznie zawsze kończy się to tak samo. W bardziej szokujący i dosadny sposób heroinę traktuje Jerry Schatzberg. W swoim filmie The Panic in Needle Park nie oszczędza widza. Ukazuje sceny zastrzyków, wymiotów, konwulsji, czy zrostów blizn. Widzimy jak w bohaterach, a właściwie antybohaterach, powoli zanika człowieczeństwo. Filmy te są nader realistyczne i patetyczne. Nierzadko dosadnie ukazują smutną, narkotyczną rzeczywistość.

Znalezione obrazy dla zapytania The Panic in Needle Park

Narkotyki jako… komedia?

Nie zawsze twórcy, decydując się na film o tematyce narkotycznej, tworzą patetyczny i smutny obraz. W końcu nie wszystkie narkotyki wprawiają nas w depresyjny nastrój. Są też takie, które wywracają nasze myśli do góry nogami. A gdyby spróbować zekranizować, co dzieje się w głowie osoby po „odlocie”? Wówczas uzyskamy kolorową komedię, a właściwie czarną komedię. Najbardziej znanym filmem obrazującym odlot po LSD jest Las Vegas Parano Terry’ego Gilliam’a. Choć mówienie o LSD jest trochę uproszczeniem. Bohaterowie zażywają bowiem niezliczone ilości narkotyków. Raoul Duke i Dr Gonzo podążają do Las Vegas. Wybór tego miasta jest nieprzypadkowy. Znane z dominującej konsumpcji, kiczu i hazardu miejsce przybiera w wizji bohaterów formę surrealistycznego parku rozrywki. Film nabiera kształtu jednej wielkiej halucynacji. Nie sposób również nie wspomnieć o Pulp Fiction i słynnej scenie, w której Mia Wallace, grana przez Umę Thurman, przedawkowała heroinę. Sytuacja ta mogłaby się wydawać dramatyczna, ciężko jednak podejść do niej z powagą: Vincent (John Travolta), próbując ratować Mię, najpierw rysuje jej na klatce kropkę, by wiedzieć, gdzie ma się przebić igłą w serce. Więcej w tym komizmu niż dramatyczności. W tego typu filmach ciężko doszukać się pochwały narkotyków. Wręcz przeciwnie – w nieco inny sposób ukazują ich szkodliwość.

Podobny obraz

Życie pisze najlepsze scenariusze

Nawet najbardziej twórczy i kreatywny reżyser nie wymyśli lepszej historii niż tą, którą napisało życie. Wiele osób borykających się z uzależnieniem narkotykowym postanowiło spisać swoją historię. Niektóre z nich zostały zekranizowane. Jedną z najgłośniejszych książek-pamiętników jest historia Christiane Felscherinow. Ze szczegółami opisała ona w książce My dzieci z dworca Zoo swoją przygodę z narkotykami, którą rozpoczęła w wieku dwunastu lat. By nadać filmowi realizmu, większość zdjęć zrealizowano w miejscach, w których toczy się akcja powieści. Statyści zaś to prawdziwi narkomani i prostytutki. Innym niezwykle mocnym filmem biograficznym jest The Basketball Diaries, opartym na pamiętnikach Jima Carrolla. Historia zna też wiele osób, które stały się legendami w świecie narkotykowym. Można rzec, że ich życie jest gotowym scenariuszem. Najważniejszą taką postacią z pewnością jest Pablo Escobar. W 2014 roku powstał film Escobar: Paradise Lost, po części będący historią miłosną, po części historią słynnego barona narkotykowego. Niezależnie jednak od tego, o kim jest film, możemy być pewni, że jeśli mowa o narkotykach, na pewno pojawi się w nim Escobar. Tak było w przypadku Blow, który opowiada historię George’a Junga, czy American Made – o Barrym Seal’u. Znani jednak są nie tylko przemytnicy narkotykowi, ale i narkomani. Zalicza się do nich wiele gwiazd muzyki. Warto tu wspomnieć chociażby o filmie The Doors, opowiadającym o życiu Jima Morrisona.

Temat, który nigdy się nie znudzi

Tematyka narkotykowa jest wciąż bardzo atrakcyjna dla kina. Na tyle, że w 2017 roku powstała kontynuacja kultowego Trainspotting (1996, reż. Danny Boyle). Powracanie do słynnego filmu po dwudziestu latach od jego premiery i rozwijanie znanej historii jest ryzykownym przedsięwzięciem, ale trzeba przyznać, że się udało.

Narkotyki w tle

Wiele filmów jedynie zahacza o wątek narkotyczny. Przykładem jest Little Miss Sunshine. Film opowiada historię dysfunkcyjnej rodziny, w której dziadek zmaga się z problemem narkotykowym. A gdyby wpleść narkotyki w musical? Jest to przecież gatunek radosny, w którym każdy śpiewa i tańczy. Czy wypada więc w takiej konwencji umieszczać narkotyki? Hollywood pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych. Milos Forman umieszcza bohaterów swojego filmu w najbardziej narkotycznych czasach, a mianowicie w latach 60. XX wieku. Hair opowiada o grupie hipisów beztrosko podchodzących do życia. Nie obowiązują ich żadne zasady. Sprzeciwiają się wojnie w Wietnamie. Wszechobecne są narkotyki i seks, a to wszystko otoczone jest muzyką i tańcem. Reżyser nie potępia ich, wręcz przeciwnie gloryfikuje młodych pacyfistów. Ukazuje swoich bohaterów jako osoby cieszące się życiem, pragnące miłości i wolności. Doceniające przyjaźń. Całemu filmowi przyświeca idea hasła: Make love, not war.

Polak też potrafi

Polska słynie z konserwatywnego podejścia do wielu spraw. Twórcy filmowi bardzo ostrożnie podchodzą do tematu narkotyków. W 2006 roku światło dzienne ujrzał film Andrzeja Seweryna Kto nigdy nie żył…. Obraz opowiada o księdzu, który na co dzień stara się pomóc młodym narkomanom, sam jednak zaraża się wirusem HIV. Nie warto jednak doszukiwać się w filmie kontrowersyjnych scen. Aktorzy wcielający się w postaci narkomanów przypominają bardziej grupę zbuntowanych nastolatków. Odważniej do tematu podszedł w swoim filmie Skazany na bluesa Jan Kidawa-Błoński. W opisach przeczytamy, że film opowiada historię życia Ryśka Riedla. Jednak sama rodzina muzyka stwierdziła, że film został wyolbrzymiony i ich życie tak nie wyglądało. Traktując jednak ten film czysto fabularnie trzeba stwierdzić, że jest on bardzo dobrze zrobiony. Nieco starszymi filmami są chociażby Pora na czarownice z 1993 roku czy Nocne graffiti z 1996 roku. Od czasu Skazanego na bluesa dopiero w tym roku Polacy doczekali się filmu, który odważnie podejmuje temat narkotyków. Najlepszy opowiada historię Jerzego Górskiego. W obu filmach wystąpił Tomasz Kot.

Znalezione obrazy dla zapytania kto nigdy nie żył

Film to nie wszystko

Twórcy seriali również dostrzegli potencjał w narkotykach. Mimo że wciąż nie ma ogólnej akceptacji dla marihuany, to uznawana jest ona za najmniej szkodliwy narkotyk. Być może dlatego też twórcy serialu Weeds zdecydowali, by to on stał się głównym „bohaterem”. Produkcja opowiada o młodej mamie, która po śmierci męża zaczyna handlować popularną „maryśką”. O krok dalej poszli twórcy Breaking Bad. Tam nauczyciel chemii postanawia zająć się produkcją i sprzedażą metaamfetaminy. Serial Vince’a Gilligan’a, mimo iż zakończył się cztery lata temu, wciąż uznawany jest za jeden z najlepszych jakie powstały. Wspomniany wcześniej już Pablo Escobar dopiero w 2015 roku doczekał się serialu o swoim życiu. Zdjęcia do Narcosa kręcone były w Kolumbii, kraju z którego pochodził przemytnik.

Sylwia Drukalska

korekta: Anna Felskowska

Share With:
Inline
Inline