Wszyscy znamy historie realizujące schemat od zera do bohatera. Szczególnie te sportowe, jak chociażby Rocky, czy Creed. Zapaśnik Darrena Arronofsky’ego (Reżysera takich filmów jak Pi, Requiem dla snu, czy Czarny łabędź) jest jednak filmem zupełnie od nich innym. Stanowi pozbawiony upiększeń obraz, który wcześniej wspomniany schemat odwraca do góry nogami i umiejscawia w dramacie psychologicznym, na zasadzie przekroju sylwetki upadłego, lecz wciąż próbującego podnieść się sportowca.

Drugi spin off Gwiezdnych Wojen od kilku miesięcy zmagał się ze sporymi problemami. Różnice artystyczne pomiędzy Dyrektorką Lucasfilm, Kathleen Kennedy, a początkowymi reżyserami filmu, Christopherem Miller’em, oraz Philem Lord’em, po ponad połowie wykonanych przez nich zdjęć doprowadziły do ich zwolnienia. W kręgu afery nad realizacją filmu reżyserskie stery przejął Ron Howard (Apollo 13, Piękny umysł), jednak z powodu materiałów promocyjnych emocje wielu fanów wciąż były dość ostudzone, a przynajmniej w stosunku do innych produkcji Lucasfilm. Głównego bohatera nie trzeba przecież nikomu przedstawiać, gdyż stara trylogia, oraz Przebudzenie mocy w sposób wystarczający, mogłoby się wydawać, nakreśliły jego charakter. Czy zatem ten spin off był potrzebny i czy ze względu na problemy produkcyjne mógł się w ogóle udać?

– Jeśli zniknę kiedyś z Twojego życia, to czy będziesz mnie szukał jak Mardar?
– Tak.
– Przez całe życie?
– Tak.
– Kłamiesz.

Tymi słowami reżyser Lou Ye otwiera swoje Suzhou River, po czym przystępuje do krytyki postępującego upadku i brudu w okolicach rzeki Suzhou. Tworzy z tego pryzmat obaw przed urbanizacją Szanghaju, przez który opowie subtelną historię miłości, oscylującej wokół wizerunku rzeki.

Mimo, że w ostatnim czasie powstają w Polsce nowe szkoły filmowe oraz liczne kursy przygotowujące do pracy w branży audiowizualnej, największym zainteresowaniem kandydatów cieszy się  niezmiennie Szkoła Filmowa w Łodzi, a zaraz po niej Wydział Radia i Telewizji w Katowicach. Kwestia zdecydowanej przewagi pierwszej szkoły nad drugą pozostaje jednak dyskusyjna. Aby ją rozstrzygnąć, należy przyjrzeć się pełnometrażowym debiutom twórców, którzy w ostatnich latach opuścili mury wskazanych uczelni.

Minęło ponad dwadzieścia lat odkąd Pulp Fiction weszło na ekrany kin, a jednak nadal zawartość sławnej walizki poszukiwanej przez bohaterów filmu pozostaje tajemnicą. Quentin Tarantino powiedział w jednym z wywiadów, że znajduje się w niej to czego każdy widz zapragnie. Dla niektórych może to być jednak mało satysfakcjonująca odpowiedź. Dlatego postaram się przybliżyć najpopularniejsze teorie związane z tytułową walizką będącą jednym z najsławniejszych MacGuffinów w historii kina.

Zemsta w kinie jest z całą pewnością jednym z najbardziej chwytliwych tematów. Oblicze krzywdy, jaka spotyka głównego bohatera wyzwala u nas pragnienie odwetu. Oglądając obraz, czekamy z niecierpliwością na widok finalnie triumfującej sprawiedliwości. Implikacją tego jest cała masa powstałych na temat zemsty filmów, biorąc pod uwagę choćby twórczość Quentina Tarantino, Clinta Eastwooda czy Braci Coen. Jednak to nie czyni z niej oklepanego motywu, a wręcz przeciwnie – nadal wielu różnych reżyserów sięga po ten temat, by opowiadać nowe, ciekawe historie. Jednym z przykładów jest Zemsta wyreżyserowana przez jednego z najlepszych i najbardziej doświadczonych reżyserów kina akcji z HongKongu – Johnniego To.

Inline
Inline