Po tamtej stronie

Po tamtej stronie [RECENZJA] Oswajanie Obcego

Z olbrzymiej sterty węgla, usypanej w ładowni statku towarowego, wygrzebuje się młody mężczyzna. Opuszcza okręt i przechodząc przez port kieruje się w stronę pogrążonego we śnie miasta. Nie wiadomo kim jest, ani jakie ma zamiary. Jego czarna od węgla sylwetka przemierza ulice nocnych (jak się okazuje) Helsinek. Włóczy się w poszukiwaniu schronienia, którego znalezienie wydaje się jednak mało prawdopodobne. Następnego dnia rano idzie na komisariat, by ubiegać się o azyl polityczny. Wtedy dopiero poznajemy jego tożsamość – jest uchodźcą z Aleppo, który, podczas wyczerpującej ucieczki przez Europę, traci kontakt ze swoją siostrą i przypadkowo trafia do Finlandii.

Aki Kaurismäki, niekwestionowany ambasador kina fińskiego, po raz kolejny (wcześniej Człowiek z Hawru) zabiera głos w dyskursie dotyczącym polityki migracyjnej. W charakterystycznej dla siebie stylistyce przypomina o humanizmie, który w nadmiernie zbiurokratyzowanym i pozbawionym empatii świecie ulega zatraceniu. Na szczęście Kaurismäki jest znany ze swojego nienachalnego tonu, nawet gdy wypowiada się na poważne tematy, dlatego też jego najnowszy film jest wolny od moralizatorskiej retoryki.

Po tamtej stronie

My i Oni

Po tamtej stronie stanowi szkic na temat społeczeństwa wpędzonego w dialektyczne myślenie o świecie jako arenie konfliktu między tym co własne, a tym, co obce. Wobec aktualnych wydarzeń, drugi z tych elementów jest jednoznacznie kojarzony z ujednoliconym wyobrażeniem świata muzułmańskiego, gdyż różnice kulturowe w jego obrębie zbyt często uchodzą naszej uwadze. Obraz problematyki islamskiej generowany przez media, mieszające wielorakie i złożone zjawiska w pozornie spójną całość, nieuchronnie skłania Europejczyków do ograniczania perspektywy i zawężenia horyzontu myślenia. Znamy więc tożsamość Obcego i jego cechy charakterystyczne. Jest leniwy, pazerny, interesowny, agresywny, a co najgorsze – niezwykle ekspansywny.    

Tymczasem protagonista filmu, Khaled (Sherwan Haji), jest zaprzeczeniem stereotypów dotyczących uchodźców z Bliskiego Wschodu.  Łagodny i nie roszczeniowy, jest zainteresowany wyłącznie odnalezieniem swojej zaginionej siostry. Dotarł do Finlandii przypadkowo, bez planu osiedlenia się tam. Bierny i nieco melancholijny, wałęsa się po mieście niczym bohater egzystencjalnej powieści. Po perypetiach z absurdalną biurokracją fińskiego Urzędu Imigracyjnego, natyka się na Wikströma (Sakari Kuosmanen), którego wątek od początku filmu toczy się równolegle do historii Khaleda.

Outsiderzy wielkiego serca

Wikström, starzejący się sprzedawca tekstyliów, w spóźnionym przypływie kryzysu wieku średniego (gdyż dobiega już sześćdziesiątki) rozstaje się z żoną i postanawia rozpocząć drugie życie jako właściciel restauracji. Choć z pozoru nie wydaje się być osobą o pogłębionym zmyśle etycznym, udziela Khaledowi schronienia, co stanowi początek osobliwej więzi łączącej dwóch bohaterów. Być może bezinteresowny akt dobroci ze strony Fina przywraca mu utracone poczucie sensu życia i sprawia, że znów czuje się komuś potrzebny. Jakkolwiek górnolotnie może to brzmieć, filantropia u Kaurismäkiego jest pozbawiona wszelkiego patosu, zaś akty empatii dokonują się na zapleczach, w kantorkach, magazynach, czy wręcz na śmietnikach. Wymowny jest też fakt, że ludzie, którzy ich dokonują to często outsiderzy funkcjonujący na marginesie społecznej hierarchii.

Pomimo absurdalnego humoru, którego pełne jest dzieło, Po tamtej stronie ma wydźwięk zdecydowanie nostalgiczny. Najwyraźniej manifestuje się to w aspektach wizualnych – ziarnisty obraz taśmy filmowej, charakterystyczna scenografia i niedzisiejsze rekwizyty (jak maszyna do pisania na komisariacie policji). Z kolei umowna konstrukcja postaci i fabuły wpływa na swego rodzaju odrealnienie świata filmowego, co w połączeniu z wyraźnym przesłaniem moralnym, nasyca obraz pewną baśniowością. 

Po tamtej stronie

W prostocie siła

Kaurismäki dekonstruuje szereg mitów, w sposób niezwykle przewrotny i inteligentny. Mamy więc zaściankową, prowincjonalną Finlandię zamiast skandynawskiego raju, czy też melancholijnych Syryjczyków zamiast terrorystów z maczetami. W interesujący sposób rozprawia się także z wyobrażeniem Europejczyków o własnej otwartości kulturowej, obrazując perypetie bohaterów usiłujących otworzyć restaurację sushi (nie mając o tym najmniejszego pojęcia).

Choć reżyser wypowiada się na ważkie tematy, w swojej retoryce jest daleki od patetycznego zadęcia. Po drugiej stronie przypomina raczej baśń lub przypowieść moralną, co stawia go w opozycji do tendencji panujących w dyskursie dotyczącym problematyki imigracji. Tam, gdzie łatwo jest popaść w nadmierny dramatyzm, czy wręcz emocjonalny szantaż, Kaurismäki wybiera lekkość, humor i subtelną ironię. Choć przedstawia dość jednoznacznie swój punkt widzenia, robi to w sposób zdecydowanie nienachalny, dzięki czemu jego film osiąga dużą nośność.

 

Dominika Koliszewska

 

Po tamtej stronie, reż. Aki Kaurismäki, scen. Aki Kaurismäki, zdjęcia: Timo Salminen, wyst. Sherwan Haji, Sakari Kuosmanen, Simon Al-Bazoon, premiera: 25.01.2017 (świat), 27.10.2017 (Polska)

Share With:
Inline
Inline