Dziewczyna z portretu

Transpłciowy bohater w różnych kulturach filmowych: Dziewczyna z portretu vs Na zawsze Laurence

Co się dzieje, gdy Hollywood bierze na warsztat transpłciowość? Otóż powstaje laurkowa Dziewczyna z portretu, która następnie z wielkimi nadziejami startuje w wyścigu po najbardziej prestiżowe filmowe nagrody – Oscary. Dziewczyna musi być jednak bardzo ostrożna: przestrzegać wszystkich hollywoodzkich konwenansów i zadbać o to, aby nikt nie wepchnął jej na półkę z filmami dla wąskiego grona odbiorców.

Dziewczyna z portretu

Reżyser projektu, anglik Tom Hooper, zasłynął w 2010 roku komediodramatem Jak zostać królem, za który otrzymał Oscara w kategorii najlepszy film. Niedługo po tym spektakularnym sukcesie (o którym każdy reżyser otwarcie lub skrycie marzy), Hooper przeniósł na ekran musical Les Miserables (czyli „Nędznicy”), a w jednej z głównych ról obsadził angielskiego aktora – Eddiego Redmayne’a. Co ciekawe, trzydziestoletni wówczas Redmayne zagrał w Les Miserables dwudziestolatka. Różnica wieku nie była jednak zauważalna dzięki specyficznym warunkom aktora (szczupła sylwetka, delikatne rysy, stosunkowo wysoki głos). Nic dziwnego, że gdy Hooper podjął pracę nad Dziewczyną z portretu, to właśnie Redmayne stał się głównym kandydatem do odtwórcy tytułowej roli. Tym bardziej, że rok wcześniej aktor otrzymał Oscara za rolę genialnego naukowca Stephena Hawkinga (Teoria wszystkiego, 2014, reż. James Marsh).

Dziewczyna z portretu

Wraz z Dziewczyną… przyszedł więc czas na prawdziwą trans-gresję: tematyczną (bo Hollywood takich tematów wcześniej nie podejmowało) i płciową. Tytułową postacią filmu jest duński malarz Einer Wegener (a właściwie Lili Elbe). Przeszedł on do historii jako pierwsza osoba na świecie, która poddała się operacji zmiany płci (w 1930 roku). Potencjał autentycznej historii, jaką Hooper zdecydował się opowiedzieć na ekranie, był więc ogromny. Co z tego wyszło?


Taktyczne przesunięcie akcentów

Dziewczyna z portretuHollywood zabrało się za tę historię tak, jak za każdą inną: główna postać zbacza z utartej życiowej ścieżki (przykładnego męża, uznanego malarza) i mimo wątpliwości oraz przeciwności losu dąży do celu, jakim jest stanie się kobietą. Kobieta, w którą przeistacza się Wegener, jest heteroseksualna oraz nie zajmuje się malarstwem. Niemniej ważną (a ściślej rzecz ujmując – ważniejszą, o czym napiszę za chwilę) postacią w filmie jest kochająca i zawsze wspierająca żona głównego bohatera – Gerda (w tej roli Alicia Vikander nagrodzona Oscarem w kategorii najlepsza aktorka drugoplanowa).

Scenariusz autorstwa Lucindy Coxon kryje jednak w sobie pewną osobliwość. Pod względem ilości czasu spędzonego na ekranie i tematu, o którym film traktuje, głównym bohaterem jest oczywiście Einer Wegener. Ale jeżeli dokładniej przeanalizujemy Dziewczynę z portretu, dojdziemy do wniosku, że to nie Einer, ale Gerda jest protagonistką w opowiadanej historii. Ona bowiem pojawia się w pierwszej oraz ostatniej scenie filmu; to ona także – wbrew pozorom – podejmuje ważne dla przebiegu akcji decyzje, polegające w większości na akceptacji wyborów męża i wspieraniu go. To przecież Gerda prosi Einera o pozowanie w damskiej sukience i pończochach, następnie namawia go, aby poszedł na przyjęcie przebrany za kobietę; podejmuje też decyzję o przeprowadzce do Paryża, aranżuje spotkanie Einera z jego przyjacielem z dzieciństwa i tak dalej.

Taka scenariuszowa konstrukcja tworzy dystans między widzem a (teoretycznym) głównym bohaterem. Oglądamy przecież Wegenera oczami Gerdy: z miłością, ale jednak z pewnego oddalenia, jak kogoś za szybą albo – zgodnie z tytułem filmu – jak dziewczynę z portretu.

Dziewczyna z portretuPrzez empatię do identyfikacji: Na zawsze Laurence Xaviera Dolana

W 2012 kanadyjski reżyser Xavier Dolan podjął podobną tematykę w filmie Na zawsze Laurence. Głównym bohaterem – i protagonistą zarazem – jest mężczyzna, który postanawia zmienić płeć. Już na samym początku informuje o tym swoją dziewczynę, którą kocha, licząc na jej aprobatę.

Tytułowy Laurence (Melvil Poupaud) jest więc postacią, z którą widz może się identyfikować, którą poznaje niejako „od wewnątrz”, a nie – jak w Dziewczynie z portretu – przez pryzmat czyjegoś spojrzenia. Co ważne, decyzja o zmianie płci jest w Na zawsze Laurence wynikiem dojrzewającej przez lata świadomości bohatera, a nie, jak u Hoopera – niespodzianką, którą można zaakceptować lub odrzucić. Co prawda Wegener wspomina w pewnym momencie, że od dzieciństwa czuł się kobietą, ale z punktu widzenia jego żony (a z tego przecież punktu obserwujemy bohatera) jest to zaskakująca zachcianka.

Na zawsze Laurence nie jest filmem oscarowym, może dlatego, że Dolan porzucił pozorny uniwersalizm (uzyskiwany dzięki powierzchowności) na rzecz osobistej historii swojego bohatera. Docenili to Francuzi, przyznając reżyserowi Cezara w kategorii najlepszy film zagraniczny 2012 roku. Na festiwalu w Cannes Na zawsze Laurence otrzymał z kolei Palmę „Queer„.

Nie oznacza to, że Hollywood nie potrafi tworzyć wnikliwych, poruszających obrazów. Nie udało się to jednak w przypadku Dziewczyny z portretu. Najpotężniejszy na świecie przemysł filmowy chwycił w swoje tryby ciekawą historię, przemielił – i wypluł film przeciętny.

Anna Felskowska

 

Share With:
Inline
Inline