Westworld

Westworld, czyli gdzie postawić granicę między życiem a sztuczną inteligencją?

Cytując Fincherowski klasyk, powinno się zacząć i natychmiast zakończyć tę recenzję: „The first rule of Westworld is – you do not talk about Westworld”. Jednak nie można nie powiedzieć nic.

W 2016 roku (pracę zaczęto w 2014) stacja HBO wypuściła, stworzony przez Jonathana Nolana (scenarzysta Memento w reżyserii jego brata Christophera Nolana) i Lisę Joy, serial Westworld, który przyciągnął do siebie widzów niesamowitą obsadą i motywem przewodnim. Evan Rachel Wood, Thandie Newton, Ed Harris, Anthony Hopkins czy Jeffrey Wright to tylko niektóre z gwiazd, które pojawiają się na liście aktorów grających w tej produkcji.

Westworld recenzja

Czym właściwie jest Westworld?

Tak naprawdę trudno powiedzieć czym Westworld nie jest.
Po pierwsze, jest luźną adaptacją filmu z 1973 roku „Świat Dzikiego Zachodu” wyreżyserowanego (i napisanego) przez Michaela Crichtona, który, przyznam, próbowałam obejrzeć po pochłonięciu pierwszego sezonu serialu. Jednak, jak zaznaczyłam, to była próba, która zakończyła się niepowodzeniem.

Po drugie, Westworld to futurystyczny park rozrywki (żadnych rollercosterów), który pozwala gościom przenieść się w świat dzikiego zachodu. Również często można spotkać się z określeniem, że to Disneyland dla dorosłych. Przyjeżdża tu każdy (kto jest wystarczająco majętny): od rodzin z dziećmi (tu dostęp do niektórych atrakcji jest jednak ograniczony), po samotników czy grupy przyjaciół. Jednakże to przede wszystkim miejsce, w którym każdy może spełnić swoje pragnienia od tych prymitywnych do najmroczniejszych.

Co więcej, produkcję tę coraz częściej określa się mianem następcy Gry o Tron. Występuje tu przecież przemoc, seks, no i zamiast smoków – roboty.

Westworld recenzja

Wystarczy zacząć…

Ekspozycja pierwszego odcinka jest doskonałym i subtelnym połączeniem, czy może też uświadomieniem, o co tak naprawdę chodzi. To powiązanie zewnętrznego dialogu pomiędzy hostem i pracownikiem z obrazem „typowego dnia” jednego z hostów w zaledwie dwuminutowej sekwencji. Ten zabieg wzbudza wystarczające zainteresowanie by kontynuować oglądanie.

Suspens, suspens i jeszcze raz suspens. W miarę oglądania widz zadaje sobie coraz więcej pytań, a gdy już wydaje mu się, że uzyskał odpowiedzi, otrzymuje kolejne pytania. Co, warto zaznaczyć, nie jest w żaden sposób nużące.

Występuje tu wiele narracji. Prócz historii wewnątrz parku, występują też historie twórców i pracowników. Co więcej, przenikają się i ulegają zmianom. Nie wolno zapomnieć na przykład o opowieściach pisanych przez jednego z pracowników dla hostów, by urozmaicać gościom pobyt. Te opowieści również przenikają się na wszystkich płaszczyznach.

Westworld recenzja

Ale jak to się ogląda?

Otóż ogląda się Westworld znakomicie. To uczta dla oczu i uszu. Już po pierwszych sekundach samej czołówki widz wie, że wpakował się w produkcję na najwyższym poziomie wizualnym. Na obu płaszczyznach, tzn. parku jak i jego pracowników, widzimy estetyczny majstersztyk. Muzyka, która instynktownie przenosi nas na dziki zachód, jest również ciekawa. Także melodia „rozpoczynająca dzień” jest na tyle charakterystyczna, że nie można jej pomylić z żadną inną.

Nie daj się oszukać…

Westworld to bardzo wymagająca produkcja. Dlaczego? Trzeba być po prostu bardzo uważnym i skupionym, bo tu liczą się detale. Przykładowo widz ma okazję przeżyć z Dolores (jednym z hostów) jej dzień w dwóch odsłonach, w zależności od tego, kogo spotka na terenie miasteczka. Jednym słowem wszystko ma znaczenie.

Serial w pierwszym, można stwierdzić, sezonie stawia pytanie, czym jest świadomość i kto ma lub nie ma do niej prawa? Czy na nie odpowiada? Tego zdradzić nie mogę.
Obiecać jednak można 10 wspaniałych odcinków ze zwrotami akcji oraz długie oczekiwanie na kolejny sezon, którego premiera już w przyszłym roku.

I jak każdy gość znajdzie w Westworld coś dla siebie, tak każdy widz również. Poczynając od obrazu, dźwięku, przez obsadę i dialogi, a kończąc (jeszcze raz) na problemie, czym jest świadomość i co ją definiuje.

                                                                                                            Adriana Murawska

Share With:
Inline
Inline