Western stanowi jeden z najpopularniejszych i najbardziej kultowych gatunków filmowych w historii kina. Opowieści o szeryfach, kowbojach i Indianach stały się popularne w Ameryce na początku XX wieku. Już wówczas w różny sposób podchodzono do realizacji tego gatunku. W poniższym artykule porównam dwa westerny –

Czy zdarzyło Wam się kiedyś pomyśleć: „Mam ochotę obejrzeć krwawy western o kowbojach tropiących plemię zdegenerowanych kanibali!”? Mi też nie. S. Craig Zahler udowodnił jednak, że tak niecodzienne połączenie konwencji westernu i horroru jest dokładnie tym czego potrzebują oba gatunki. W ten sposób otrzymaliśmy film zaskakująco świeży i nieprzewidywalny. Nie jest to rozrywka dla każdego – wrażliwszych widzów odrzuci wstrząsająca brutalność niektórych scen, a fani slasherów rozczaruje wolne tempo akcji. Bo choć Bone Tomahawk nie boi się pokazać człowieka rozdzieranego na dwie części, to najwięcej czasu poświęca na nakreślenie charakterów postaci i relacji pomiędzy nimi.