„Who Am I. Możesz być kim chcesz”, czyli jak być niewidzialnym.

Żaden system nie jest bezpieczny

Niezależnie od tego, jak zabezpieczamy nasze dane, jak skomplikowane mamy hasła i czy zaklejamy kamerkę w laptopach, dla zdolnego hakera zdobycie naszych danych jest kilkuminutową zabawą. Pewien mężczyzna przeprowadził w Stanach Zjednoczonych eksperyment, który polegał na zdobyciu imienia i nazwiska konkretnej osoby, a następnie sprawdzenie jej mediów społecznościowych. W pełni legalny sposób mężczyzna znajdował i spotkał się z nią lub nim niby przypadkowo, a potem wymienił wszystkie rzeczy, których się o nich dowiedział. Podawał imiona ich rodzin i znajomych, terminy wyjazdów wakacyjnych, adresy zamieszkania, uczelni i szkół. Osoby nieświadomie poddane eksperymentowi były przerażone jego wynikami.

Niewiele użytkowników ma świadomość, ile wrażliwych danych codziennie podaje do Internetu, nie zdając sobie sprawy, jakie mogą być tego konsekwencje. Nikt nie musi włamywać się nam na konto bankowe, by wiedzieć o nas wszystko – czasem wystarczy mail przechwycony ze skrzynki.

Świat technologii jest niewątpliwie darem XXI wieku, jednakże stanowi też jego przekleństwo. Nic w Internecie nie jest w 100% bezpieczne. Nie ma systemu i barier, których nie da się złamać. Kto nie wierzy, niech zobaczy Who Am I. Możesz być kim chcesz Barana bo Odara – film, który odnosi się do tych kwestii.

Celuj w niemożliwie

Z początku wydaje się, że to kolejna produkcja o grupie w rodzaju słynnej Anonymous. Początkowe kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt minut filmu to potwierdza. Czterech mężczyzn, każdy posiadający inny „talent” hakerski, postanawia stworzyć wspólny zespół pod nazwą CLAY. Najpierw zajmują się jedynie drobnymi włamaniami do systemów bankowych czy do porannych wiadomości, jednak, gdy osoba, której grupa próbuje zaimponować, nazywa ich małymi, niegroźnymi rybkami, postanawiają zrobić coś, czego jeszcze nie zro6bił nikt – hakują niemiecką agencję wywiadowczą. Ten wyczyn przynosi im jednak nie sławę, a nieprzychylność rosyjskiej cybermafii, zdolnej do wyeliminowania jednostek niewspółpracujących. Historia staje się coraz bardziej niebezpieczna, zwłaszcza w momencie, gdy pewien plot twist zmienia nasz odbiór o 180 stopni, paląc na panewce wszystkie ewentualne pomysły na rozszyfrowanie fabuły.

Akcja filmu trzyma w napięciu do ostatniego ujęcia i ten nieoczekiwany zwrot wydarzeń sprawia, że aż do końcowych napisów nie można być pewnym co do finału. Jako miłośniczka zakończeń otwartych, po seansie z przyjemnością głowiłam się nad znalezieniem rozwiązań na nurtujące pytania, które pojawiły się po projekcji filmu Odara. Ta niepewność, sprawia, że ma się ochotę obejrzeć Who Am I jeszcze raz z posiadaną już wiedzą, by się upewnić co do słuszności swoich rozmyślań. A nie każda produkcja pozostawiająca niedopowiedzenia jest w stanie osiągnąć taki efekt.

Baw się dobrze w cyberprzestrzeni

Film opiera się o dwie osobne narracje. Pierwsza dotyczy świata technologii, jego możliwości i hakerstwa, druga zaś życia Benjamina – głównego bohatera i narratora. Who Am I przedstawia  metamorfozę postaci, od osoby nijakiej i niewidzialnej do sprytnego i piekielnie zdolnego hakera, który potrafi zaskoczyć niejednym asem z rękawa. Jednak po zakończeniu filmu, mogą pojawić się wątpliwości, czy Benjamin z początku fabuły na pewno jest taki, na jakiego wygląda. Tom Schilling, grający wpierw zagubionego dzieciaka (mimo wieku dwudziestu paru lat), który przechodzi przez proces zyskiwania pewności siebie, efektownie prezentuje uformowany charakter głównego bohatera, zdolnego nawet do kłamstwa w oczy pracowników służb bezpieczeństwa. Schilling w sposób przekonujący pokazał w tej roli nie jedno oblicze, ale kilka zupełnie różnych, często nawet skrajnych, za co należy się niewątpliwie pochwała.

Nie można żadnemu nazwisku z obsady odmówić świetnie zagrane role, nawet tych pobocznych, patrząc na to, jaką intrygę byli w stanie razem spleść. Ten element fabuły wymagał od aktorów przejścia z jednej skrajności w drugą, co także świadczy o niezwykłym potencjale ludzkim. Odar wraz ze współscenarzystką Jantje Friese dołożyli wszelkich starań, zbierając ten zespół i to przyniosło ogromny sukces. Połączenie historii, trzymającej w napięciu akcji, postaci i osób odpowiedzialnych za kreacje poszczególnych charakterów, jest fenomenalne. Widz może poczuć, że zabranie chociaż jednego trybiku z tej maszyny w pełni zatrzymałoby jej pracę – taka mieszanka była wręcz skazana na sukces finansowy.

Nie ograniczaj swojej zabawy

Who Am I jest kompletnym przeciwieństwem filmów, w których sploty akcji są łatwo dostrzegalne i w połowie historii wiemy, co nastąpi w kolejnej scenie. Za każdym razem, kiedy wydaje się, że rozwiązanie jest na wyciagnięcie ręki, film skutecznie wytrąca argumenty, sprawiając, że każdą jego następną minutę ogląda się z zapartym tchem. Przekonujące zaprezentowanie mrocznej i niebezpiecznej strony Internetu, plot twist na miarę najlepszych thrillerów, świetne aktorstwo – to wszystko składa się na unikatowość Who Am I, filmu, który każdy powinien obejrzeć.

Patrycja Stępień

Korekta: Klaudia Dzierugo

Udostępnij przez: