Filmowcy francuskiej Nowej Fali byli grupą młodych entuzjastów, którzy rozpoczęli przygodę z kinematografią jako krytycy uznanego pisma „Cahiers du cinéma” i zaznajomili się z jej dziejami poprzez seanse retrospektywne w Filmotece Francuskiej. Nie uczyli się w szkołach filmowych i jednomyślnie chcieli skończyć z niewolnictwem formy

Niemieckie kino usilnie próbuje uporać się z narodową traumą po II wojnie światowej, często na zasadzie psychodramy, czego przykładem jest film Fala (niem. Die Welle) Dennisa Gansela z 2008 roku. Dramat zachowany w stylu kina zerowego, opowiadający o wypieranym przez niemiecką młodzież poczuciu winy i wstydu, które

20 listopada 2019 roku. Tego dnia Rick Deckard (Harrison Ford) otrzymuje zadanie odnalezienia i unicestwienia grupy niebezpiecznych replikantów nielegalnie przybyłych na Ziemię. Podczas śledztwa porusza się latającym pojazdem po zakątkach skąpanej w deszczu i oparach z kanalizacji metropolii, korzysta z oprogramowania pozwalającego na trójwymiarową analizę zdjęcia

„Gdyby sen można było sfilmować, byłby niezrozumiały, filmów całkowicie niezrozumiałych prawie się nie spotyka, choć są takie, które rozumie tylko wąska grupa odbiorców”[1]. Trudu zrozumienia absurdalnych, niejasnych obrazów podejmuje się widz sięgający po filmy Davida Lyncha. Lynch jest amerykańskim muzykiem, producentem, scenarzystą filmowym, ale przede wszystkim