Film animowany to bardzo obszerny dział kina. Zawiera w sobie gatunki przygodowe, kryminalne, eksperymentalne, a nawet dokumentalne. Często występuje w krótszych formach, pojawiając się na ekranie jako ciekawostka – przerywnik wzbogacający „normalny” film. Jednym z wielu przykładów takiego zastosowania animacji jest scena pokazująca historię O-Ren w filmie Kill Bill (2003). Jednak większości osób animacja kojarzy się głównie z wielobarwnymi, miłymi dla oka bajkami dla dzieci. Jeżeli mamy do czynienia z piękną księżniczką i księciem, zamkami oraz magicznymi krainami – to zapewne Disney, jeśli w grę wchodzi technologia i kolorowe, skaczące postaci – to prawdopodobnie Pixar. W takim razie, co to Ghibli?

Tytułowy człowiek to raczej ten przez małe "c", oczywiście w celu wywołania określonych domniemań przy zestawieniu tego słowa ze słowem geniusz, które jest powszechnie pojmowane jako coś nadludzkiego, nadczłowieczego. Nie więc w celu umniejszenia, dosłownego i metaforycznego. Bohaterowie filmów Kieślowskiego bywali tym człowiekiem przez małe "c",

Sztuka Kochania. Historia Michaliny Wisłockiej to jeden z najbardziej oczekiwanych polskich filmów 2017 roku. Informacje o jego powstawaniu krążyły już w sieci od początku zeszłego roku, co wzbudziło wielkie zainteresowanie produkcją o autorce rodzimej rewolucji seksualnej. Premiera filmu odbędzie się w tym tygodniu (27 stycznia), ale jako zniecierpliwiony wielbiciel kina uczestniczyłem w ogólnopolskiej prapremierze w Warszawie.

Inline
Inline