Chungking Express

Chungking Express [POLECAMY] Romantyczny chaos w Hongkongu

Chungking Express to czwarty film Wonga Kar-Waia – reżysera słynącego z zestawiania samotności z miłością w często klaustrofobicznych aglomeracjach. Wykorzystuje on nowoczesny świat, żeby pokazać jak bardzo samotni mogą być ludzie w zaludnionych miastach. W tym temacie idealnie wykorzystuje swój rodzimy Hongkong, gdzie pomimo prawie 7000 osób na km2, większość ludzi czuje się wg niego wyobcowana. Chungking Express stanowi jeden z jego najlepszych obrazów.

Chungking Express – krótki opis Hongkongu

Obraz składa się z dwóch, luźno połączonych nowel. Pierwsza z nich opowiada o Policjancie nr 223. Nieszczęśliwie zakochany i trwający w nadziei na powrót swojej byłej dziewczyny, poznaje podczas jednego z pobytów w pubie tajemniczą kobietę w blond peruce. Postanawia ją poderwać, lecz nie wie, że na co dzień zajmuje się ona handlem heroiną. Na domiar złego, jej głównym celem jest odszukanie narkotyków skradzionych przez jej byłych współpracowników. Mimo to, oboje wkrótce wikłają się w romans. Druga nowela przedstawia nam Policjanta nr 663, którego dziewczyna (stewardessa) nieoczekiwanie znika. Postanawia czekać na jej powrót, przesiadując w pobliskim barze. Pracująca tam dziewczyna, której policjant prawie nie zauważa, zakochuje się w nim do szaleństwa. Nie zważając na jego obojętność, zdecyduje się w tajemnicy sprzątać mu mieszkanie, słuchając przy tym piosenki California Dreaming. To co wiąże obie nowele, to głównie chaotyczny świat Hongkongu.

Chungking Express

Spontaniczność Wonga Kar-Waia

Stylistyka odpowiada motywom pojawiającym się w większości filmów Wonga Kar-Waia. Nieszczęśliwa miłość, nieustanne palenie papierosów, komentarze z offu, mające funkcje spowiedzi bohaterów w kierunku widza, noszenie ciemnych okularów, przez postacie, które boją się odsłonić prawdziwe „ja” światu przedstawionemu i wiele innych. Obraz składa się z dużej ilości spowolnionych, poszarpanych ujęć, mających na celu między innymi wywołanie wrażenia ulotności czasu, czy też zanurzenia się w ciasnym, chaotycznym Hongkongu. Przedstawienie owego chaosu ma swoje ugruntowanie zarówno w stylu reżysera, jak i w sposobie pracy nad tym filmem. Chungking Express został nakręcony w 23 dni, dokładnie w przerwie między zdjęciami do jego innego filmu – Popioły Czasu. Co więcej, Wong Kar-Wai często lubi pracować bez scenariusza, a więc w tym przypadku nie było inaczej – większość scen była wymyślana na dokładnie dzień przed zdjęciami, co dodało tylko spontaniczności opowiadanej historii.

Chungking Express

Muzyka

Nie sposób tutaj nie wspomnieć o soundtracku, wspaniale oddającego klimat opowieści. Muzyka prowadzi nas od tajemniczych, szarpanych nut Michaela Galasso, zwiastującego grozę samotności Hongkongu, przez Reggae Dennisa Browna, aż po piosenkę-fetysz tego filmu, czyli California Dreamin The Mamas & Papas”, będącą między innymi wyrazem chęci ucieczki ze świata chaosu, przez dziewczynę z baru z drugiej noweli. To właśnie ona stanowi jedną z najpiękniejszych ozdób tego filmu. W jej rolę wciela się wówczas bardzo świeża aktorka – Faye Wong, która, pomimo nieodwzajemnionej miłości, cały czas stara się po prostu śpiewać i tańczyć do głośnej muzyki, bo jak to podkreśla „tylko słuchanie głośnej muzyki ma sens”. Co więcej aktorka wykonuje jeden utwór, nienależący do diegezy – Cover The Cranberries Dreamlover, który towarzyszy jej podczas włamywania do mieszkania jej wybranka. W jego rolę wciela się ulubiony aktor Wonga Kar-Waia – Tony Leung (jeden z najlepszych aktorów z Hongkongu), który wraz z Faye Wong, tworzy wspaniały, na długo zapadający  w pamięć duet.

Chungking Express to bardzo oryginalna mieszanka gatunkowa. Reżyser żongluje kryminałem, sensacją i komedią romantyczną. Zaczyna niektóre wątki tylko po to, żeby zaraz je porzucić i skontrastować z kolejnymi. Wychodzi z tego słodko-gorzki film, które mimo wszystko zostawia widza z ogromną satysfakcją i uśmiechem na twarzy. Obraz ten zdecydowanie należy do klasyki Wonga Kar-Waia i stanowi klimatyczną, magiczną podróż ulicami chaotycznego Hongkongu.

Paweł Mozolewski

Share With:
Inline
Inline